Reklama
Rozwiń
Reklama

Były szef CBA atakuje prokuratora

– Ściga mnie prokuratura, którą kieruje syn działacza SLD bliskiego Kwaśniewskim – oskarża Mariusz Kamiński. Prokurator odpowiada, że to bzdura i potwarz.

Publikacja: 13.06.2014 02:15

Mariusz Kamiński

Mariusz Kamiński

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kuba Kamiński

To był jeden z najpoważniejszych zarzutów wobec prokuratury, który wytoczył Mariusz Kamiński podczas swego tajnego wystąpienia przed Sejmem we wtorek. Były szef CBA zaatakował bezpośrednio prokuratora Mariusza Piłata, wiceszefa Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, która chce postawić posłowi PiS zarzuty za operację przeciwko Aleksandrowi i Jolancie Kwaśniewskim.

– Przekazanie śledztwa Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga było niewłaściwe i naraża działania prokuratury na zarzut braku bezstronności – miał mówić według informacji „Rz" Kamiński. – W prokuraturze tej stanowisko pierwszego zastępcy prokuratora okręgowego zajmuje Mariusz Piłat. Jest to syn prominentnego działacza SLD Andrzeja Piłata, związanego z Aleksandrem Kwaśniewskim.

Rzeczywiście Andrzej Piłat był działaczem PZPR, potem ministrem w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza, szefem mazowieckiego SLD oraz wiceministrem infrastruktury w gabinecie Leszka Millera. Już od prawie dekady jest poza polityką – kieruje Związkiem Zakładów Doskonalenia Zawodowego, jest też wiceprezesem Krajowej Izby Gospodarczej.

W rozmowie z „Rz" prokurator Mariusz Piłat nie kryje oburzenia. – Każdy ma jakiegoś ojca. Ale ja w swej pracy nie zajmuję się polityką – mówi. – Zdumiewa mnie to, że były szef służby specjalnej stawia bez najmniejszych podstaw takie zarzuty. To insynuacje, które nie mają żadnego związku z rzeczywistością.

Piłat tłumaczy, że w ramach służbowego podziału obowiązków nie zajmuje się nadzorem nad wydziałem śledczym prowadzącym sprawę przeciw Kamińskiemu. Istotnie, według oficjalnego podziału obowiązków wydział ten nadzoruje drugi zastępca prokuratora okręgowego – prok. Paweł Nowak.

Reklama
Reklama

– Ja odpowiadam za działalność wydziałów postępowania sądowego oraz nadzoru nad postępowaniem przygotowawczym. Żaden z nich nie wykonywał czynności przy sprawie Kamińskiego. Nie znam ani treści zarzutów wobec niego, ani akt jego sprawy. Nawet nie wiem, kiedy ta sprawa do nas trafiła – przekonuje Piłat.

A sprawa trafiła do praskiej prokuratury w 2011 r. po rocznym śledztwie w stołecznej Prokuraturze Apelacyjnej.

– Nie wiem, co było powodem przeniesienia śledztwa z Prokuratury Apelacyjnej do prokuratury niższego szczebla – mówił posłom Kamiński, sugerując, że prokuratorzy Prokuratury Apelacyjnej nie chcieli mu postawić zarzutów, więc śledztwo przejęła prokuratura, w której zastępcą jest Piłat.

– O przeniesieniu śledztwa decydowały wyłącznie kwestie organizacyjne i logistyczne. Atak na prok. Piłata jest niezrozumiały – wyjaśnia rzecznik Prokuratury Generalnej prok. Mateusz Martyniuk.

Znacznie ostrzej krytykują Kamińskiego Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy, którym były szef CBA zarzucił ukrywanie majątku i pranie brudnych pieniędzy. W wydanym wczoraj oświadczeniu Kwaśniewscy stwierdzili, że działania CBA skierowane przeciwko nim były nielegalne. „Nieprawdą jest, jak twierdzi pan Mariusz Kamiński, że dokonywaliśmy zakupów z nieudokumentowanych źródeł dochodu. Nawet laik, zapoznawszy się z naszymi rozliczeniami podatkowymi do roku 2005 i w latach późniejszych, nie miałby wątpliwości co do naszej płynności finansowej" – oświadczyła prezydencka para. Zdaniem Kwaśniewskich Kamińskim kieruje „obsesja na ich punkcie".

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Polska 2050 traci posłankę. Efekt zaproponowanej przez Pełczyńską-Nałęcz uchwały
Polityka
Sondaż: Jak Polacy oceniają wypowiedź ambasadora USA o Grzegorzu Braunie?
Polityka
Nie tak łatwo już o polskie obywatelstwo. Zmiany jeszcze w tym roku
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama