Magdalena Ogórek w swoim przemówieniu rozpoczynającym kampanię prezydencką powiedziała, że "nie wahałaby się zadzwonić do Władimira Putina".

- Pani Ogórek nie powiedziała, w jakim celu zadzwoniłaby do Putina. Chyba po to, żeby mu złożyć życzenia urodzinowe, a on z grzeczności zapytałby o pogodę w Warszawie - skomentował te słowa profesor Kuźniar w radiu TOK FM.

- Nie widzę żadnego państwa europejskiego, które potrafiłoby się z Rosją dogadać - dodał doradca Bronisław Komorowskiego.

Zdaniem profesora podpisane w Mińsku porozumienie jest porażką Ukrainy i Zachodu. - Nie wiem dlaczego Unia Europejska nie prowadzi tych negocjacji. To prowadzenie polityki zagranicznej i bezpieczeństwa przez kilka krajów źle się odbija na Unii - bo te kilka państwa działa na rzecz własnych interesów, a nie całej UE - ocenił.

Za przyjętą w Mińsku formułę rozmów nie można obwiniać Donalda Tuska. - Format normandzki został przyjęty, zanim Tusk został przewodniczącym Rady Europejskiej. Chociaż on powinien doprowadzić wszystkich przywódców do świadomości, że to nie jest dobre dla Unii Europejskiej - powiedział Kuźniar.

- To porozumienie trwale uzależnia Ukrainę od kaprysów Kremla. Oddanie kontroli politycznej nad Donbasem separatystom, nieustalenie wyraźnej granicy, zmiany w konstytucji - to może trwale uniemożliwić Ukrainie prowadzenie własnej polityki zagranicznej - dodał.