Polityk PiS uważa, że Platformie Obywatelskiej zależy główniej na prowadzeniu kampanii wyborczej. - Ewa Kopacz zamieniła radę ministrów w wyjazdowy sztab wyborczy. Jeździ po regionach i obiecuje cuda na kiju – powiedział.

Jednocześnie zapewnił, że jego partia będzie mogła współpracować z rządem, jeśli ten zajmie się realnymi problemami Polaków.

Obecny w studiu Mariusz Witczak z Platformy Obywatelskiej odparł te zarzuty, mówiąc, że opozycja musi się zdecydować. - Krytykujący nie mogą się zdecydować, czy potępiają rząd, że zamknął się w Warszawie i żyje w kokonie, czy, że jest blisko ludzi – powiedział.

- Bardzo dobrze, że rząd jest bliżej ludzi, ludzkich spraw, powiatów. Ministrowie podróżując rozwiązują problemy na miejscu. Nie ma problemu, żeby od czasu do czasu takie posiedzenie wyjazdowe miało miejsce - dodał.

Bielan zwrócił uwagę, że z opublikowanych w mediach wyliczeń wynika, że podróże Ewy Kopacz kosztują około 100 tysięcy złotych. – Koszty są przereklamowane. Posłowie i tak podróżują po Polsce za darmo. Jeszcze raz chcę podkreślić, że to dobry czas. Wchodzimy we wdrażanie programów, które będą otwierały nową perspektywę unijną - odpowiedział Witczak.

Platforma nie pokonała dopalaczy

Pytany o problem dopalaczy Adam Bielan powiedział, że Platforma Obywatelska już sześć lat temu zapewniała, że problem jest zażegnany. - Sześć lat temu Donald Tusk zapowiadała błyskawiczne zakończenie sprawy dopalaczy, Ewa Kopacz ówczesna minister zdrowia mówiła, że mamy najnowocześniejszą ustawę zwalczającą ten problem. Problem ten jest jeszcze gorszy niż wtedy – powiedział.

Bielan podkreślił także, że zwolnienie handlarza dopalaczami nie było wynikiem złej ustawy tylko złej pracy organów ścigania. - Zamiast jeździć po Polsce od województwa do województwa, ministrowie powinni siedzieć w Warszawie i nadzorować pracę urzędników - skomentował.

- Warto dyskutować z sądami i wymiarem sprawiedliwości, żeby skuteczniej działały. Walka z dopalaczami to skomplikowane przedsięwzięcie - odpowiedział Witczak.