Krystyna Pawłowicz w swoim wpisie na Facebooku odniosła się do głośnego wywiadu europosła PO Janusza Lewandowskiego w RMF FM dotyczącego m.in. polskiej kandydatury na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej.
- Wysunięcie przez PiS kandydatury europosła PO Jacka Saryusz-Wolskiego jako kontrkandydata dla Donalda Tuska w staraniach o stanowisko szefa RE to strzelanie Polakiem do Polaka" – powiedział były polski komisarz w UE.
- W ten sposób czyni się z Polski coraz bardziej dom wariatów. Ludzie się pukają w czoło, dlaczego polityk popierany w UE ma kłopoty wyłącznie w polskim domu – dodał Lewandowski.
Do jego zarzutów odniosła się dziś posłanka PiS Krystyna Pawłowicz. "W ocenie Janusza Lewandowskiego z PO, zgłoszenie przez polski rząd Jacka Saryusz-Wolskiego jako oficjalnego kandydata Polski na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej i odmowa rządu poparcia Donalda Tuska dla przedłużenia jego kadencji o dalsze 2,5 roku, to " - zaczęła posłanka swój wpis na Facebooku.
I dodała, że "może strzelanie, ale nie do , bo sam Donald Tusk uważa, że dla niego <polskość to nienormalność>, i zawsze on miał z tą polskością ".
"Tusk otrzymał fuchę w UE dzięki wymianie za to polskich, narodowych interesów państwowych, gospodarczych i politycznych. Tusk był na swe obecne stanowisko osobistym faworytem kanclerz Niemiec, a powszechnie wiadomo, że w UE lojalnie reprezentuje niemieckie interesy i stanowiska i zawsze przeciwko oficjalnemu stanowisku Polski" – uważa posłanka Pawłowicz. I dodaje, że dzieje się tak zwłaszcza po wyborach w Polsce w 2015 roku.
Posłanka PiS podkreśla, że polskiego kandydata na traktatowe stanowisko w organizacji międzynarodowej może zgłosić tylko polski legalny rząd, gdyż UE to związek państw, a nie stowarzyszenie grup politycznych w jakiś jego organie.
Zwraca też uwagę, że sam Janusz Lewandowski, ze środka takiej lewicowej grupy politycznej w unijnym parlamencie, popierającej niemieckie interesy "strzela do Polaka" czyli do Jacka Saryusz-Wolskiego wskazanego przez legalny polski rząd.
"Strzela nie-Polakiem, kimś, kto swą polskość sam zakwestionował i całą karierą w niemieckiej UE oraz atakami na polski rząd, sugerując jego obalenie siłą, to potwierdza" – twierdzi posłanka PiS.
Swój wpis kończy, że „ośmioletnie rządy PO w Polsce znaczone zubożeniem Polaków, ogromnymi aferami, korupcją, wyprzedawaniem polskich interesów za granicę, poddanie interesów Polski państwom ościennym i dalszym, to odbiera Tuskowi jakiekolwiek prawa do reprezentowania Polski gdziekolwiek". "Pan Janusz Lewandowski strzela więc nie-Polakiem w Polaka "– kwituje Krystyna Pawłowicz.