Uprowadzona spod restauracji ciężarówka, która rozwoziła piwo, w piątek ok. godz. 15 wjechała w tłum na głównej handlowej ulicy Sztokholmu Drottingggatan, a następnie uderzyła w dom towarowy Ahlens. Zginęły cztery osoby, a 15 zostało rannych.
"Zbrodnia islamska na Szwedach jest kolejnym argumentem za stanowiskiem Polski w sprawach nieprzyjmowania migrantów z zabójczych afrykańsko-azjatyckich kultur" - napisała na Facebooku Krystyna Pawłowicz.
"Opozycja sama to za jakiś czas doceni jak znikną ostatnie enklawy spokoju. Albo na złość nie doceni, bo "ubogacanie" siebie ważniejsze u nich, niż życie ich i ich wnuków" - pisze dalej posłanka PiS.
"Szwedzi płacą zaś dziś własną krwią za lewicowe do imentu szaleństwa swych przywódców i elit, budujących uparcie nieweryfikujące się utopie. Budujących uparcie na cudzej krwi, krwi niewinnych. I Szwedzi sami takich przywódców wybierają..." - czytamy dalej.
"Zawołanie lewicowego premiera Szwecji, że przybysze-terroryści, o których władze Szwecji troszczą się przecież często lepiej niż o swoich obywateli, nigdy nie pokonają Szwedów - jest tak puste i infantylne. Pewnie w użyciu znowu będą kolorowe kredki i kokardki..." - tłumaczy dalej Pawłowicz.