W Siedlcach (woj. mazowieckie) pojawili się przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, m.in. Joachim Brudziński i minister energii Krzysztof Tchórzewski.
- Dziś w Siedlcach spotkała się Polska. Spotkali się ci, którzy dobrze życzą ojczyźnie, Prawu i Sprawiedliwości i rządowi, który powstał dzięki waszemu zaangażowaniu. Mam zaszczyt zwrócić się do państwa w imieniu tego, bez którego nie byłoby PiS i rządu. Zwracam się do państwa w imieniu premiera Jarosława Kaczyńskiego - powiedział Brudziński.
- Demokracja wg naszych konkurentów polega na tym, że w Polsce może rządzić każdy, byle nie PiS i byle nie Jarosław Kaczyński. Od 2 lat obserwuję z jaką wścieklizną polityczną nasi konkurenci reagują na fakt, że dzięki Jarosławowi Kaczyńskiemu możemy zmieniać Polską. Dziś niejednokrotnie ma miejsce taka sytuacja, że nawet najgłupsza koza ma poczucie, że może skakać jak na pochyłą wierzbę na premier Szydło i Jarosława Kaczyńskiego. Choćby te najgłupsze kozy skakały do końca tej kadencji, nie zniechęci to nas. Musimy wygrać, musimy zmieniać Polskę - kontynuował.
Głos zabrał również prezydent Siedlec Wojciech Kudelski. Powiedział, że zgromadzone osoby chcą podziękować rządzącym za ich dotychczasową pracę. Kudelski zapewniał, że organizacja wiecu jest inicjatywą oddolną.