„A Polska winna trwać wiecznie” – taki cytat z Wincentego Witosa znalazł się na billboardzie, który od kilku dni stoi w Płocku. Obok jest zdjęcie polityka, a niżej napis „premier naszej wolności”.
Podobne plakaty mają pojawić się we wszystkich miastach wojewódzkich i innych dużych ośrodkach. Prawdopodobnie w pierwszej kolejności będą to Lublin i Siedlce. Znajdą się na nich również inne cytaty z Witosa: „Nie ma sprawy ważniejszej niż Polska” i „Bez wolnego człowieka nie może być wolnego narodu”.
PSL drukuje też banery skromniejszych rozmiarów, które pojawią się w mniejszych miejscowościach. Będzie ich kilkaset, ale ile dokładnie, jeszcze nie wiadomo. Kampania w dużej mierze jest bowiem finansowana z prywatnych środków działaczy PSL, przelewanych na konto partyjne.
– W ten sposób inaugurujemy obchody stulecia odzyskania niepodległości – mówi poseł PSL Piotr Zgorzelski. – Nie chcemy, by PiS przypadkowo zapomniało o jednym z twórców II Rzeczypospolitej.
Zdaniem ludowców partia rządząca często ignoruje legendarnego ludowca. Mają m.in. za złe MON, że pominęła Witosa, wybierając nazwy dla nowych samolotów dla VIP-ów. Resort zdecydował się na nazwiska Piłsudskiego, Dmowskiego, Paderewskiego, Poniatowskiego i Pułaskiego.
PSL twierdzi też, że PiS nie powinno odrzucać projektów uchwał sejmowych w okrągłe rocznice zamachu majowego z 1926 roku i wielkiego strajku chłopskiego z 1937 roku.
Z ust ludowców często można również usłyszeć inny zarzut wobec PiS. Mówiący nie tyle o ignorowaniu Witosa, ile o instrumentalnym traktowaniu pamięci o nim.
PSL od lat dba o pamięć legendarnego polityka, m.in. opiekując się jego grobem i organizując Zaduszki Witosowe w Wierzchosławicach, jego rodzinnej wsi. Od jakiegoś czasu w tej miejscowości pojawiają się też politycy PiS, świętując m.in. urodziny przedwojennego premiera i organizując tam konwencje rolne.
Z tego powodu, gdy w czerwcu w Święto Ludowe pod pomnikiem Witosa w Warszawie pojawił się minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel, przywitały go gwizdy młodzieżówki PSL. Przyniosła transparent z napisem: „Witos dla was jest przestępcą, a nad grobem wszyscy klęczą”. To nawiązanie do umieszczenia przez PiS w sejmowej zamrażarce projektu ustawy PSL o anulowaniu wyroków wydanych w procesie brzeskim, w którym skazany był też Wincenty Witos.
W walkę o prawo do spuścizny po trzykrotnym premierze wpisuje się nowa akcja billboardowa. Czy spór z PiS o postać sprzed stu lat ma jednak w ogóle sens? – Profesjonalną kampanię trzeba by zacząć od badań dotyczących jej skuteczności. Jednak nawet bez ich przeprowadzenia można mieć wątpliwości odnośnie do kierunku kampanii. Nie odpowiada ona na podstawowe pytanie wyborcy, co z tego będzie miał – mówi ekspert w dziedzinie wizerunku publicznego dr Sergiusz Trzeciak.