Najwięcej sporów o ulgę prorodzinną dotyczy tego, które z rozwiedzionych rodziców ma ją odliczyć. Przepisy dają im wybór. Ulga jest przeznaczona łącznie dla obojga rodziców, którzy mogą się nią podzielić w częściach równych albo w dowolnej proporcji, np. ustalić, że jedno z nich odlicza całość albo np. 80 proc.

Nie może jednak dojść do sytuacji, w której i matka i ojciec odliczają całą ulgę, a więc jest ona wykorzystywana podwójnie.

Czytaj także:

Jak skorzystać z ulg podatkowych przy rocznym rozliczeniu PIT

Darowizny: Dla skarbówki ważne są formalności

Do odliczenia odsetek koniecznie jest zaświadczenie z banku

Rodzic może otrzymać zwrot niewykorzystanej ulgi

Żeby skorzystać z ulgi rodzinnej, trzeba spełnić pewne warunki

Większa ulga na walkę z koronawirusem

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Darowizna z podatkową korzyścią

PIT 2020.Premia tylko dla bezinteresownych

Jest problem, bo rozwodnicy często nie potrafią się porozumieć. Skarbówka wskazuje w takich sytuacjach, że jeśli między rodzicami nie ma zgody, każde z nich odlicza 50 proc. ulgi. W takiej sytuacji nie jest wymagane żadne porozumienie. Trzeba jednak spełnić jeden wymóg: wykonywać władzę rodzicielską.

Ministerstwo Finansów wyjaśnia w odpowiedzi na interpelację poselską nr 25045, że warunkiem zastosowania ulgi jest zarówno posiadanie przez rodzica władzy rodzicielskiej, jak i jej faktyczne wykonywanie. Samo utrzymywanie kontaktów z dzieckiem nie jest tu rozstrzygające. Dotyczy to również płacenia alimentów. Obowiązek alimentacyjny jest niezależny od władzy rodzicielskiej, spoczywa także na tych rodzicach, którzy zostali jej pozbawieni.

Jak fiskus rozstrzyga takie sprawy w praktyce? Przykładem może być interpretacja z 5 lutego 2021 r. (nr 0113-KDIPT2-2.4011.871. 2020.2.EC). Z wnioskiem o nią zwróciła się podatniczka, która po rozwodzie sama wychowuje trójkę małoletnich dzieci. Jej były mąż nie płaci zasądzonych alimentów i sprawa trafiła do komornika. Ostatnio przestał też widywać się z dziećmi.

Kobieta otrzymała wcześniej wezwanie z urzędu skarbowego. Okazało się, że jej były mąż, tak samo jak ona, odliczył całą ulgę na dzieci. Urząd wezwał ją do skorygowania zeznania. Podatniczka chciała uzyskać potwierdzenie, że skoro ojciec nie zajmuje się dziećmi, ona ma prawo skorzystać z całej ulgi, a on nie może zrobić tego w ogóle. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej przyznał jej rację. „O wykonywaniu władzy rodzicielskiej nie świadczy tylko sam fakt jej posiadania czy spełniania obowiązku alimentacyjnego ani sporadyczne kontakty z dzieckiem" – czytamy w interpretacji. Chodzi o sprawowanie faktycznej pieczy nad małoletnim dzieckiem.

W innej interpretacji (nr 0114-KDIP3-3.4011.543. 2018.2.AK) dyrektor KIS zgodził się, że ojciec ma prawo do połowy ulgi, jeśli dzieci przebywają u niego dwa razy w tygodniu po trzy godziny, dodatkowo zabiera je na trzy niedziele w miesiącu. Płaci też regularnie alimenty. Fiskus uznał, że i matka, i ojciec wykonują władzę rodzicielską.