Rz: Co ma zrobić osoba, która dopiero dzisiaj przypomniała sobie o rocznym PIT?
Renata Domasiewicz: Ma parę możliwości. Najłatwiej złożyć zeznanie elektronicznie, korzystając z systemu e-deklaracje na stronie Ministerstwa Finansów lub z usługi wstępnie wypełnionego zeznania PFR na stronie www.portalpodatkowy.mf.gov.pl. Tradycjonaliści mogą wypełnić zeznanie ręcznie i iść do urzędu skarbowego (są w nich dzisiaj dodatkowe dyżury) albo na pocztę.
Czy można jeszcze skorzystać z zeznań wypełnionych przez urzędników?
PIT-WZ, czyli elektroniczny wniosek o sporządzenie zeznania rocznego przez urzędników, można było złożyć tylko do 18 kwietnia. Tak jak wspomniałam, nadal można natomiast skorzystać z usługi PFR, czyli zeznania PIT-37 lub PIT-38 wypełnionego wstępnie przez urzędników na podstawie otrzymanych przez nich informacji od płatników. Do uwierzytelnienia potrzebny jest tylko przychód z poprzedniego roku (lub podpis kwalifikowany albo profil zaufany).
Czy ci, którzy dzisiaj nie zdążą, dostaną karę?
Niekoniecznie. Urzędy indywidualnie podchodzą do sprawy i jeśli ktoś po raz pierwszy spóźnił się z zeznaniem, powinny odstąpić od wymierzenia kary. Jeśli jednak dana osoba notorycznie lekceważy swoje obowiązki, może dostać grzywnę. Jej wysokość zależy od okoliczności sprawy. Trzeba się jednak liczyć z kilkusetzłotowym mandatem.
A czynny żal?
Każda osoba, która przekaże zeznanie po terminie, powinna złożyć tzw. czynny żal i poinformować w nim m.in. o przyczynie spóźnienia. Przedstawione przez nią okoliczności są brane pod uwagę przez urząd skarbowy.