Reklama

Andrzej Duda w pałacu bez obrońców

Odejście rzecznika Krzysztofa Łapińskiego jest sygnałem, że Andrzej Duda ma niewielu ludzi, na których może liczyć. To wszystko w czasie, gdy krążą plotki, że ktoś szykuje brutalny atak na cieszącego się wciąż dużym poparciem i dobrze sobie radzącego prezydenta.
Kto prowadzi w tym tańcu? Andrzej Duda, jego nowy rzecznik Błażej Spychalski (przodem) i stary Krzys

Kto prowadzi w tym tańcu? Andrzej Duda, jego nowy rzecznik Błażej Spychalski (przodem) i stary Krzysztof Łapiński w Pałacu Prezydenckim, 7 września 2018 r.

Foto: Reporter

Wrześniowa dymisja Krzysztofa Łapińskiego z funkcji prezydenckiego rzecznika zaskoczyła wszystkich. Politycy PiS i niektórzy dziennikarze szczerze wierzyli, że to on „napuszcza" prezydenta Andrzeja Dudę na macierzystą partię. Urosła cała mitologia: szarej pałacowej eminencji popychającej głowę państwa do samodzielnych ruchów.

Teraz nagle pojawiły się odwrotne mity: o Łapińskim zamkniętym w swoim gabinecie, pozbawionym dostępu do szefa. Czasem wskazuje się „sprawcę": Krzysztofa Szczerskiego, obecnego szefa prezydenckiego gabinetu. Miał on wcześniej „wykończyć" także Adama Kwiatkowskiego , którego zastąpił, czy poprzedniego rzecznika Marka Magierowskiego. Szczerski stał się w powtarzanych plotkach eksponentem grupy „krakusów", a więc starych przyjaciół Andrzeja Dudy, którzy mają nie dopuszczać innych albo szybko podcinać im skrzydła.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama