Reklama

Stanisław Głąbiński: To nie myśmy spowodowali, że Niewiadomski zabił Narutowicza

Jak postrzegały Polskę czołowe postacie II RP? Jak wyglądało ich życie codzienne? W 100-lecie odzyskania niepodległości przybliżamy to czytelnikom w formie wywiadów. Pytania wymyśliliśmy, po odpowiedzi sięgnęliśmy do źródeł.
Stanisław Głąbiński: To nie myśmy spowodowali, że Niewiadomski zabił Narutowicza

Foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Plus Minus: Jako jeden z przedstawicieli umiarkowanego odłamu endecji miał pan okazję spotkać się z Gabrielem Narutowiczem niedługo po jego wyborze na prezydenta. Było to również tuż po antysemickich protestach przeciwko nowej głowie państwa. Jak pan zapamiętał rozmowę?

Stanisław Głąbiński: Narutowicz prosił mnie najpierw o informację, dlaczego społeczeństwo polskie jest tak niezadowolone z powodu powołania go na prezydenta. Oświadczył mi, że w pierwszej chwili chciał rezygnować z wyboru, ale jako dawny obywatel szwajcarski, mający w sercu i w pamięci dogmaty polityczne Szwajcarii, pamiętał, że nie wolno mu rezygnować w takich warunkach z obowiązku politycznego nań nałożonego. Odpowiedziałem prezydentowi, że wzburzenie społeczeństwa i protesty nie są zwrócone przeciw jego osobie, ale przeciw złamaniu zasady przez większość sejmu, że głowy państwa w Polsce nie wolno wybierać przeciw większości polskiej głosami mniejszości narodowych. Narutowicz słuchał moich wywodów ze łzami w oczach. Ma do mnie pełne zaufanie i prosi mnie, abym uważał go za swego przyjaciela. On we wszystkim radzić się mnie pragnie.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama