Reklama

Futrzana dyplomacja

Są małe, duże, włochate albo pokryte łuskami. Zwierzęta już w starożytności pomagały władcom w realizacji politycznych celów. I wciąż odgrywają ważną rolę w relacjach międzynarodowych.
Podczas spotkania Xi Jinpinga z Angelą Merkel w 2017 r. przywódcy Chin i Niemiec wspólnie odwiedzili

Podczas spotkania Xi Jinpinga z Angelą Merkel w 2017 r. przywódcy Chin i Niemiec wspólnie odwiedzili berlińskie zoo, gdzie niewiele wcześniej trafiły dwie chińskie pandy, wypożyczone przez Pekin na 15 lat

Foto: DPA

Reklama

W 1943 r. młody mieszkaniec Australii o imieniu Winston wyruszył w podróż do Wielkiej Brytanii. Dla władz w Canberze była to priorytetowa misja. Kilka dni przed przybyciem do portu statek został zaatakowany przez niemiecki okręt podwodny. Na rozkaz kapitana załoga zrzuciła bomby głębinowe. Z powodu huku i wstrząsów spowodowanych ich eksplozją osłabiony podróżą Winston doznał szoku i zakończył życie. Aby śmierć jego imiennika nie poszła na marne, Winston Churchill kazał go wypchać. I tak na biurku premiera pojawił się dziobak.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama