Reklama

Stop bzdurom od Stop Bzdurom

Stop Bzdurom: „Potwierdzona próba zabicia jednej z naszych osób. Ile jeszcze musi się zdarzyć, żeby pobazgrane mury i wulgaryzmy były usprawiedliwione przez »sojuszników«? Jesteśmy bez przerwy wyzywane, szarpane, atakowane".
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Łania Madej (po lewej) i Margot Szutowicz (po prawej) z tablicą rejestracyjną furgonetki Fundacji Pr

Łania Madej (po lewej) i Margot Szutowicz (po prawej) z tablicą rejestracyjną furgonetki Fundacji Pro - prawo do życia

Foto: Wikimedia Commons/Attribution-ShareAlike 4.0 International (CC BY-SA 4.0)/Szutowicz

Reklama
Reklama
Reklama

Po dwóch tygodniach intensywnych poszukiwań poszlak „potwierdzonej próby zabójstwa" Lu, działaczki Stop Bzdurom, nikomu nie udało się potwierdzić jej relacji. Tramwaje Warszawskie przeanalizowały zgłoszenia od motorniczych, przejrzały zapisy z kamer w każdym tramwaju na tej trasie – nic, ani śladu po zdarzeniu, które sama bohaterka opisywała bardzo dramatycznie. Miała bowiem zostać celowo wepchnięta pod tramwaj, a życie uratował jej jedynie refleks motorniczego, który zahamował w ostatniej chwili. Może gdyby nie przesadziła z udramatyzowaniem i napisała, że została wepchnięta pod samochód – te, w przeciwieństwie do tramwajów, nie muszą mieć kamer, więc historii nie udałoby się zweryfikować – mogłaby skuteczniej odgrywać niedoszłą ofiarę morderstwa. Niestety, przesadziła z koloryzowaniem i historia ochoczo nagłośniona przez bezkrytyczne media została szybko przez te same media wygaszona, gdy się okazało, że rzekoma ofiara nic nie pamięta, próby zabójstwa na policję nie zgłosiła, a i motorniczy się nie odezwał po należne mu za uratowanie życia honory. I to by było pół biedy, wiadomo przecież, że w całej wyssanej z palca historii chodziło tylko o to, żeby internetowe zbiórki pieniędzy lepiej szły. A tu można było jeszcze zawstydzić tych sojuszników, którym sposób działania Stop Bzdurom niekoniecznie się podoba. Nas tu zabijają, a wy nas krytykujecie za styl. Fakt, nieźle pomyślane, a liczba frajerów złapanych na tę historię spora.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama