Reklama

Giuliani, sex shop i cztery pory roku

Wygląda na to, że amerykańskie wybory prezydenckie wywołują w Polsce bardzo silne emocje. Wedle jednych ciągle trwają i należy coś w tej sprawie zrobić, niektórzy wciąż liczą i przeliczają głosy, inni jeszcze wróżą finis Poloniae, a to dlatego, że Biden będzie się mścił za to, że Polacy kochają Trumpa, ale też może dlatego, że Trump – jeśli w końcu wygra – ukarze Polskę za to, że amerykańska Polonia niedostatecznie go poparła.
Giuliani, sex shop i cztery pory roku

Foto: AFP

„Jakim prawem Duda pogratulował Bidenowi?" – grzmi jedna strona, na co inni krzyczą: „Andrzej Duda śpiewa na melodię Donalda Trumpa. Sugeruje, że Biden jeszcze nie jest prezydentem".

W chwili tego pisania prezydent Duda nikomu (jeszcze?) zwycięstwa nie pogratulował, ale też Joe Biden nie jest (jeszcze?) prezydentem. Amerykanie również oczywiście przeżywają to, co się stało i stanie, ale też są w stanie zauważać zabawne zdarzenia, których nie ma za wiele.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama