Reklama

Spokój sumienia czy mniej aborcji

Za każdym razem, gdy Sejm ma głosować nad ustawami dotyczącymi aborcji, czuję ulgę, że nie jestem politykiem. Akurat bowiem w tej sprawie nauczanie Kościoła nie pozostawia posłom szerokiego pola manewru, dość szczegółowo opisując sposób, w jaki mają głosować. Nie wystarczy, by dali wyraz swoim przekonaniom moralnym, deklarując przywiązanie do nauki Kościoła, muszą jeszcze głosować za każdym razem tak, aby przyjęty przez nich projekt prawny przybliżał nas do zakazu aborcji, a nie szedł w przeciwnym kierunku.

Aktualizacja: 07.02.2021 15:23 Publikacja: 07.02.2021 00:01

Spokój sumienia czy mniej aborcji

Foto: AdobeStock

W sprawie moralnej oceny aborcji stanowisko Kościoła jest dla mnie oczywiste. Życie ludzkie zaczyna się w momencie poczęcia. Dlatego każda aborcja jest złem. Wbrew temu, co twierdzą niektórzy egzaltowani uczestnicy protestów, które wybuchły po decyzji Trybunału Konstytucyjnego, aborcja nie jest OK, nie jest kwestią ludzkiej wolności.

Ale już stanowisko dotyczące całkowitego zakazu może przynieść skutki odwrotne do zamierzonych. Posłowie katolicy powinni sobie w sumieniu odpowiedzieć na pytanie, czy zakaz przerywania ciąży ma być celem samym w sobie, czy też celem powinno być maksymalne ograniczenie dokonywanych aborcji. Jeśli bowiem to drugie, całkowity zakaz może doprowadzić do pogorszenia sytuacji. Z jednej strony prawo ma charakter wychowawczy. W efekcie tzw. kompromisu aborcyjnego, który nie zadowalał ani środowisk pro-life, ani pro-choice, Polacy byli jednym z najbardziej antyaborcyjnie nastawionych społeczeństw w Europie. Z drugiej strony prawo, jeśli nie jest respektowane, staje się źródłem nie wychowania, ale demoralizacji. Zmiana przepisów, która jest konsekwencją wyroku Trybunału, nie jest powszechnie akceptowana. Mało tego, doprowadziła – jeśli patrzeć na sondaże i społeczne nastroje – do wzrostu niechęci do środowisk i postulatów pro-life.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Wbrew narracji Trumpa, wiele biznesów w USA opierało się na nielegalnych migrantach
Plus Minus
Iran liczy na interwencje USA. Zachód musi dokonać wyboru
Plus Minus
Sojusznik Donalda Trumpa buduje nowe imperium medialne
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama