Reklama

Pola, daruj

Powieści z kluczem dzielą się na te, które szybko idą w zapomnienie (kto jeszcze pamięta o „Litym borze" Andrzeja Żuławskiego czy „Miazdze" Jerzego Andrzejewskiego?), oraz na te, które swój klucz gubią z korzyścią dla dzieła. Bo kogo poza historykami literatury zajmuje fakt, że „Biesy" Dostojewskiego w swoim czasie wywołały w Rosji personalny skandal? Ludzie przemijają, a numer ISBN zostaje.
Pola, daruj

Foto: materiały prasowe

Dlatego zabawa pod tytułem „kto jest kim" w silnie autobiograficznej powieści „Wdowa smoleńska albo niefart" Andrzeja Horubały jest, owszem, zajmująca i może wywołać wypieki na twarzy, ale jest zajęciem w gruncie rzeczy jałowym, równie uwrażliwiającym, co czytanie komentarzy w internecie. Zresztą samo rozszyfrowywanie klucza nie jest trudne i dla wielu będzie jasne, kim jest Szuwar – dziennikarz z zadatkami na egzorcystę, lub cyniczny redaktor i publicysta polityczny Kros. Niektórzy wręcz pojawiają się z nazwiska, więc czytamy, który to publicysta jest „oszołomem" i kto co pisał w e-mailach. Istne zapasy w prawicowym kisielu.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama