Reklama
Rozwiń
Reklama

Roman Kuźniar: Amerykanizacja naszej polityki poszła za daleko

Lech Wałęsa był trochę zły na Zachód, że ciągle nas posyła na drzewo w sprawie wejścia do sojuszu, i dlatego zaproponował NATO-bis. To było niepotrzebne i nierozsądne. Ale taka już jego uroda - mówi prof. Roman Kuźniar, politolog i dyplomata.
Roman Kuźniar: Amerykanizacja naszej polityki poszła za daleko

Foto: Rzeczpospolita, Magda Starowieyska

Plus Minus: Od 1989 roku przez 12 lat pracował pan w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Obserwował pan kształtowanie się suwerennej polityki zagranicznej. Jak wyglądało wtedy MSZ?

Rzeczywiście, byłem jedną z osób z nowej fali, które przyszły do MSZ po 1989 roku. Było to miejsce, które buzowało od poglądów. Do pracy przyszli kolorowi ludzie, z kartą opozycyjną, z ugruntowaną pozycją naukową, literaci – wszyscy o bardzo ciekawych poglądach na politykę zagraniczną. Na tym tle dochodziło do ostrych tarć między nami.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama