4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Jeden pan – Francuz zdaje się, co samo w sobie czyni go podejrzanym i mało wiarygodnym – poszedł na warszawski Marsz dla Życia i Rodziny, taką doroczną imprezę katolików, nudną jak flaki z olejem, bo ani razu wozu TVN 24 nie spalili. A po imprezie poszli, prowokatorzy, na vege burgera do knajpy Krowarzywa. Barman dopytał, czy są z organizacji pro-life, bo znaczeni byli. Nie są, odpowiedzieli, ale prosto z marszu, stąd znaczki. A nie, to burgera nie będzie, fanatycy niech spadają na mięso, nasza postępowa warzywiarnia faszystów nie obsługuje. Smętni katole zamiast bar podpalić i barmana wybatożyć, spuścili swe fanatyczne oczy Antoniego Macierewicza i poszli jak niepyszni, po czym rozpłakali się na fejsie. Knajpa przeprosiła i obiecała przeszkolić barmana. Teraz będzie załatwiał takie rzeczy tak, by nie było śladów, cymbał. Ale niesmak pozostał.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Można uznać Moltbooka za niezwykle sprytny ruch, by pokazać zdolności i możliwości dzisiejszego rozwoju AI, przy...
Czas nie gra na korzyść Xi Jinpinga. Jeśli szybko nie przejmie Tajwanu i nie otworzy Chin na otwarty Pacyfik, by...
Jak przedstawiciele Kościoła mówią o wykorzystywaniu seksualnym, ukazując go jako temat globalny, to zaraz pojaw...
Przewaga Chin w rankingach naukowych pokazuje realną siłę, a nie tylko statystyczną iluzję, na co dane istnieją...