Reklama

Dokonania Marii Skłodowskiej-Curie w Tatrach były wybitne jak na tamte czasy

Maria Skłodowska-Curie zaraziła się miłością do Tatr od dr. Kazimierza Dłuskiego. Trudne szlaki pozwalały jej oczyścić umysł i przywrócić do równowagi psychikę.
Maria Skłodowska-Curie z córką Ewą w Tatrach, 1911 rok.

Maria Skłodowska-Curie z córką Ewą w Tatrach, 1911 rok.

Foto: Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie zbiory Muzeum

Mgła nad Rysami była tak gęsta, że można było kroić ją nożem, a zimny wiatr od strony Czarnego Stawu niósł zapach nadciągającej nawałnicy. Podczas gdy zakopiańskie kuracjuszki, narzekając na chłód, sączyły wodę mineralną w sanatorium przy ulicy Kościeliskiej, na podszczytowej grani pojawiła się postać w przesiąkniętej deszczem spódnicy i ciężkich, podkutych butach.

Szła pewnie, wymijając skalne załomy z wprawą, jakiej mogliby jej pozazdrościć wytrawni przewodnicy górscy. Za nią, dysząc ciężko, podążał wysoki mężczyzna w ciemnym płaszczu. Postać z przodu zatrzymała się na wąskim występie nad przepaścią, odgarnęła z twarzy kosmyk mokrych włosów i spojrzała w dół, gdzie chmury na sekundę odsłoniły mroczną taflę Czarnego Stawu. To nie był przewodnik. To była przyszła dwukrotna noblistka – Maria Skłodowska-Curie.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama