Szczyt NATO w Ankarze pełen był paradoksalnych spotkań. W składzie polskiej delegacji do stolicy Turcji pojechali prezydent Karol Nawrocki, szef MSZ Radosław Sikorski i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Między prawicową głową państwa i centrolewicowym rządem iskrzy po raz nie wiadomo który, tym razem szczególnie w kwestiach bezpieczeństwa. I szczególnie mocno Karol Nawrocki zderzył się z szefem MON, choć do tej pory z nim właśnie zachowywał najbardziej poprawne relacje. Poszło o politykę zaopatrywania w najbardziej nowoczesne uzbrojenie Ukrainy.