Reklama

Od obozu dla uchodźców do mundialu. Kiedy piłka jest ratunkiem

Na mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku gra kilku piłkarzy, których historia zaczęła się w obozach dla uchodźców. W tamtych miejscach futbol jest ucieczką od szarej rzeczywistości i daje nadzieję na lepsze życie.
Antonio Ruediger, piłkarz reprezentacji Niemiec, sam nie urodził się w obozie dla uchodźców, ale żył

Antonio Ruediger, piłkarz reprezentacji Niemiec, sam nie urodził się w obozie dla uchodźców, ale żyła tam jego rodzina. Chociaż dziś jest milionerem, to zdążył doświadczyć biedy

Foto: Winslow Townson

Przyzwyczailiśmy się do myśli, że wszyscy piłkarze grający w mistrzostwach świata to milionerzy, urodzili się w rodzinach należących do klasy średniej, żyją na poziomie i bogaci umrą. W końcu są najlepsi z najlepszych, weszli na największą scenę, a futbol to od dawna uniwersum, w którym superbohaterowie mają złote peleryny.

Na tym mundialu są jednak nawet tacy zawodnicy, jak bramkarz Wysp Zielonego Przylądka Vozinha, dla którego wypłata wyższa o pięć tysięcy euro oznacza skok do innego finansowego wymiaru.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama