Reklama

10 lat po brexicie. Nie rozwiązał żadnego problemu, a radykałowie chcą więcej

Mija 10 lat od referendum, w którym 52 proc. Brytyjczyków opowiedziało się za wyjściem swego kraju z Unii Europejskiej. Choć brexit nie rozwiązał żadnego problemu, radykałowie przekonują, że dopiero głębsze zerwanie z Europą przyniesie im obiecane korzyści.
Protest przeciwko brexitowi. Uczestnik przebrany za premier Theresę May odtwarza scenę z filmu „Tita

Protest przeciwko brexitowi. Uczestnik przebrany za premier Theresę May odtwarza scenę z filmu „Titanic”. 2019 r.

Foto: EPA/NEIL HALL

Wydawałoby się, że taki upływ czasu wyłoni i ustabilizuje nową rzeczywistość. Można było zakładać, że po tylu latach emocje opadną i przynajmniej ta część sceny politycznej, która referendum wygrała, będzie w dobrej kondycji. Nic bardziej mylnego. Nie tylko laburzystowski rząd jest w kryzysie poparcia i zaufania. Partia Konserwatywna przechodzi największy, wręcz egzystencjalny, kryzys. Z kolei alternatywna prawica, która wepchnęła kraj na drogę brexitu, wchodzi w wyniszczającą konkurencję. Na nowej scenie ruch Nigela Farage'a (Reform), jeszcze niedawno uznawany za ostateczną skrajność, okazuje się dla części tej prawicy niewystarczająco patriotyczny. Pożreć go chcą jego własne „dzieci rewolucji” – Rupert Lowe (Restore) i otwarcie ksenofobiczny, wielokrotnie skazywany bojówkarz – Tommy Robinson.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama