Reklama
Rozwiń
Reklama

Słowo „trauma” jest dziś nadużywane. Samozwańczy terapeuci na tym żerują

Nawet drobna niedogodność bywa dziś nazywana traumą. I nie wiadomo, co gorsze – czy to, że osobom naprawdę cierpiącym z jej powodu dokłada to bólu, czy że otwiera pole do działania rzekomym terapeutom.
Słowo „trauma” jest dziś nadużywane. Samozwańczy terapeuci na tym żerują

Foto: Lightspring/Shuttersterstock

Wczoraj widziałam na TikToku filmik dziewczyny, która właśnie wróciła z pierwszej randki. Zaczęła od tego, że ją to »straumatyzowało«, więc spodziewałam się, że powie, że ją w jakiś sposób zaatakował, czy coś, ale okazało się, że to po prostu irytujący facet, który, jej zdaniem, był zbyt entuzjastycznie nastawiony do swoich liberalnych poglądów politycznych”.

To opowieść uczestniczki jednego z internetowych forów (zachowaliśmy pisownię oryginalną). W swoim wpisie tłumaczyła też: „Żałuję, że ludzie tak łatwo rzucają słowem »trauma«”; „Mam już dość słuchania, jak opisują każdą nieco niewygodną sytuację lub złe doświadczenie jako traumatyczne. Rzadko kiedy mówię komuś o mojej diagnozie, bo nie wiem, jak wytłumaczyć ludziom, którzy słyszą to słowo używane w niewłaściwym kontekście cały dzień, każdego dnia, że odnoszę się do czegoś znacznie bardziej złożonego”.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama