Reklama

Ilia Malinin robi rzeczy, których wcześniej nie widzieliśmy

Jego upadkiem podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo żył cały sportowy świat. Niepokonany od ponad dwóch lat Ilia Malinin nie zdobył we Włoszech indywidualnego medalu, ale to on sprawił, że łyżwiarstwo figurowe znów stało się modne.
Salto w tył, przez lata zakazane, to znak rozpoznawczy Ilii Malinina. Podczas igrzysk w Mediolanie i

Salto w tył, przez lata zakazane, to znak rozpoznawczy Ilii Malinina. Podczas igrzysk w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo zachwycała się nim publiczność na trybunach i widownia przed telewizorami

Foto: WIKUS DE WET/AFP

Hollywood kocha takie historie i być może kiedyś doczekamy się ekranizacji opowieści o potomku rosyjskich imigrantów, który tak bardzo pragnął zdobyć olimpijski medal, że nie poradził sobie z presją oczekiwań, ale trudne doświadczenie postanowił wykorzystać jako pretekst do dyskusji o mentalnych wyzwaniach, z jakimi muszą zmagać się dzisiaj sportowcy.

„Na największej scenie świata ci, którzy wydają się najsilniejsi, w głębi duszy mogą wciąż toczyć niewidzialne bitwy. Nawet najszczęśliwsze wspomnienia mogą zostać przyćmione przez hałas. Podła nienawiść w sieci atakuje umysł, a strach wciąga go w ciemność, bez względu na to, jak bardzo starasz się zachować zdrowy rozsądek, mimo niekończącej się, niemożliwej do pokonania presji. Wszystko się kumuluje, te chwile przelatują przed twoimi oczami, prowadząc do nieuniknionej katastrofy” – napisał na Instagramie po olimpijskim konkursie solistów.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama