Czy jesteśmy na etapie totalnej wojny między koalicją rządzącą a prezydentem Karolem Nawrockim? Po odmowie podpisania ustawy o programie SAFE obie strony obrzucają się najgorszymi inwektywami.
Z intensywną wojną mamy do czynienia od piętnastu, czy nawet dwudziestu lat. Jeszcze przed katastrofą smoleńską pewne wątki stawiane były bardzo ostro, np. dziadek z Wehrmachtu. Co prawda i wcześniej politycy wyzywali się od komunistów, płatnych zdrajców, pachołków Rosji itd., ale to nie było tak intensywne i nie utrzymywało się tak długo w czasie, jak ma to miejsce obecnie. Wojna polsko-polska jest silnie emocjonalna i intensywna, choć ma swoje górki i momenty lekkiego wyciszenia. Obecne nasilenie emocji jest po części pochodną tego, co się dzieje na scenie politycznej, ale po części jest też elementem strategii wynikającej z kalendarza wyborczego. Politycy się nienawidzą, to jasne, natomiast doskonale też wiedzą, że stany emocjonalne, które kreują, będą miały wpływ na zachowania i opinie wyborców.