Reklama

Sędzia zakazał języka polskiego, piłkarze zastrajkowali. O tej historii powinno być głośno

Piłka nożna była jednym z kluczowym poletek walki z germanizacją. Dla mnie historia Mariana Sroki i jego kolegów z Normanii, którzy byli ukarani za mówienie po polsku na boisku, nie różni się od strajku dzieci we Wrześni czy wozu Michała Drzymały - mówi Radosław Nawrot, dziennikarz i pisarz, autor m.in. powieści „Szachownica”, która opowiada o Powstaniu Wielkopolskim w kontekście sportowym.
Sędzia zakazał języka polskiego, piłkarze zastrajkowali. O tej historii powinno być głośno

Foto: Adam Ciereszko

Prologiem do swojej książki „Szachownica” czynisz fabularyzowany opis meczu rozegranego w Poznaniu w października 1912 r., między złożoną z polskich piłkarzy Normanią, a w większości niemiecką Britannią. Meczu, który został przerwany w atmosferze awantury, bo gdy niemiecki sędzia Rhode postanowił wyrzucić z boiska Mariana Srokę za używanie języka polskiego, w proteście cały zespół Normanii opuścił murawę. Co wiemy na pewno o tej sytuacji?

Pozostało jeszcze 97% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama