Reklama

Jerzy Haszczyński: Każdy ma swoje pociągi jak w „Przypadku” Krzysztofa Kieślowskiego

Dzień po dniu szkoły, do których chodziłem, świętowały rocznice swojego powstania. Chodziłem dawno. Co z tego zostało?
Jerzy Haszczyński: Każdy ma swoje pociągi jak w „Przypadku” Krzysztofa Kieślowskiego

Foto: Maciej Zienkiewicz

To było kilka tygodni temu. Szkoła podstawowa obchodziła sześćdziesiątą rocznicę, liceum – sto dwudziestą. Jestem prawie rówieśnikiem mojej podstawówki. Od matury upłynęły cztery dekady. W tym wieku pojawia się skłonność do podsumowań. Dręczą myśli, czy dokonało się właściwych wyborów. Jakie były potencjalne scenariusze? U Krzysztofa Kieślowskiego w „Przypadku”, filmie, który opowiadał właśnie o moich młodzieńczych czasach, los bohatera zależy od tego, czy zdąży na pociąg czy nie. Poznajemy trzy warianty jego życia.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama