Reklama

Gdy władza strzelała do narodu

Demokratyczne państwo prawa musi do skutku ścigać sprawców i pielęgnować pamięć o ofiarach.

Publikacja: 12.12.2025 15:10

Antoni „Tolek” Browarczyk został ranny 17 grudnia 1981 r. podczas manifestacji przeciwko wprowadzeni

Antoni „Tolek” Browarczyk został ranny 17 grudnia 1981 r. podczas manifestacji przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego. Był jedną z pierwszych i najmłodszych ofiar śmiertelnych wojny, którą junta Wojciecha Jaruzelskiego wypowiedziała polskiemu narodowi

Foto: Archiwum IPN w Gdańsku

Pierwsze dwie serie strzałów przeszły nad głowami, trzecia – już na wysokości człowieka. Tak przynajmniej zapamiętał to Jan Sowada, jeden ze świadków demonstracji pod Komitetem Wojewódzkim PZPR w Gdańsku 17 grudnia 1981 r. – Zauważyłem, że chłopiec stojący przede mną stał jeszcze przez moment, chwiejąc się, a następnie upadł na ziemię – zeznał po latach.

Chłopiec, o którym mowa, to 20-letni Antoni „Tolek” Browarczyk z gdańskiej Zaspy, uczeń w warsztacie elektromechanicznym, kibic miejscowej Lechii i sympatyk Solidarności. Z raną postrzałową głowy trafił do Szpitala Wojewódzkiego im. Mikołaja Kopernika, ale nie odzyskał już przytomności. Według zachowanej dokumentacji zmarł rankiem 23 grudnia. Był jedną z pierwszych i najmłodszych ofiar stanu wojennego – wojny, którą junta Wojciecha Jaruzelskiego wypowiedziała własnemu narodowi.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama