Reklama

Leszek Miller gra w prorosyjskiej orkiestrze. Skąd ten zwrot europejskiego premiera?

Czy obecne prorosyjskie i antyukraińskie wypowiedzi Leszka Millera wynikają z zawiłości jego politycznych losów i są odreagowaniem? A może wynikają one z tego, że były premier zawsze miał poglądy na Ukrainę zbliżone do Janusza Korwin-Mikkego czy Grzegorza Brauna?

Publikacja: 12.12.2025 06:00

Leszek Miller karierę polityczną zaczynał w PRL jako szeregowy działacz PZPR. Był ostatnim szefem te

Leszek Miller karierę polityczną zaczynał w PRL jako szeregowy działacz PZPR. Był ostatnim szefem tej partii. Po 1989 r. był posłem, szefem polskiego rządu, eurodeputowanym

Foto: Tomasz Bidermann/Shutterstock

To wynika z zawodu Donaldem Tuskiem”, „to kwestia rodzinna”, „on po prostu zawsze taki był” – zachodzą w głowę nasi rozmówcy, osoby dobrze znające Leszka Millera, gdy pytamy, dlaczego były premier sam siebie nazwał „ruską onucą”.

Ta wypowiedź padła na początku grudnia w wideokanale tygodnika „Do Rzeczy”, w którym były premier był gościem Piotra Szlachtowicza, skrajnie prawicowego publicysty, znanego z kwestionowania pandemii Covid-19. Leszek Miller mówił, że Polska zapłaci za „krótkowzroczność i lenistwo intelektualne” odnośnie do Ukrainy i powinna nastawiać się na inne warianty niż tylko przegrana Rosji. – Nawiasem mówiąc, ja uważam, że lepiej być ruską onucą niż banderowskim pampersem – dodał Miller.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Koniec „Stranger Things” – dlaczego stylistyka retro rządzi serialami i filmami
Plus Minus
„Dwaj prokuratorzy”: Przeszłość, która niepokoi
Plus Minus
„Highlands Fishing”: Moje pole!
Plus Minus
„Dandadan”: Poznaj moich kosmitów
Plus Minus
Teatralne perły (nie tylko dla konserwatysty)
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama