„Nic to. Dlaczego historia Polski musi się powtarzać?”: Śmietnik, który jest cmentarzem
Walające się w Katyniu, unoszone wiatrem, nawilgłe trupim jadem banknoty są bardzo precyzyjnym symbolem. Pieniądz, przedmiot sprowadzający się do jednej tylko funkcji – nośnika wartości – jest tu znakiem wartości odebranej wszystkim i wszystkiemu, co dookoła.
„Pomordowane tysiączne ofiary rzucane były do straszliwych dołów łącznie z całym ich osobistym życiowym balastem codzienności. Jest tego strasznie dużo, co każdy człowiek nosi przy sobie i czym wypycha kieszenie za życia, gdy się to mu wydaje ważne” – tak opisywał ekshumację polskich oficerów w Katyniu Józef Mackiewicz
To było, zanim w okolicach lotniska Siewiernyj w Smoleńsku rozbił się tupolew z prezydentem na pokładzie. Wcześniej niż wtedy, gdy kawałek dalej do dołów śmierci wrzuceni zostali polscy oficerowie. Przed tym, jak Zbigniew Cybulski w roli Maćka Chełmickiego padł martwy na śmietnisku historii w ostatniej scenie „Popiołu i diamentu”. Wcześniej nawet niż w chwili, gdy z pałacu Zamoyskich wypadł na jezdnię Nowego Światu fortepian Chopina.
Pozostało jeszcze 97% artykułu
Ostatnia szansa na dostęp do NYT!
Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji "Rzeczpospolitej".
Oprócz rzetelnego i obiektywnego źródła najważniejszych informacji z Polski zyskujesz roczny dostęp do The New York Times w tym do: News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.