Reklama

„Śluby panieńskie”: Fredro prosi o keczup

„Śluby panieńskie” wyreżyserowane przez miłośnika Monty Pythona. Takiego Fredry widzowie Teatru Polskiego w Warszawie z pewnością się nie spodziewali.
„Śluby panieńskie” Aleksandra Fredry, reż. Dan Jammet, scen. Dick Bird, Teatr Polski w Warszawie

„Śluby panieńskie” Aleksandra Fredry, reż. Dan Jammet, scen. Dick Bird, Teatr Polski w Warszawie

Foto: materiały prasowe Teatr Polski

Fredro jest czaderski – powiedział przed ćwierć wiekiem Grzegorz Jarzyna, realizując w TR Warszawa spektakl „Magnetyzm serc” na podstawie „Ślubów panieńskich”. Tamta inscenizacja okazała się hitem, a reżyser ukrywający się wtedy pod pseudonimem Sylvia Torsh został uznany za prekursora operacji na otwartym sercu mistrza polskiej komedii. Okazało się wtedy, że można wystawiać Aleksandra Fredrę tak, by spotkania z jego twórczością nie były nudną lekcją literatury, lecz wciągającą opowieścią odnoszącą się do współczesnej wrażliwości i wyobraźni.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama