Reklama

Wybory prezydenckie mogą na lata zmienić polską politykę. Hegemoni szukają nowej opowieści

Może przekroczymy wreszcie ten jałowy spór między romantyczną megalomanią narodową a podszytą kompleksami mentalną podległością.
Pałac Prezydencki w Warszawie

Pałac Prezydencki w Warszawie

Foto: Adobe Stock

Kampania prezydencka w Polsce rozpoczęła się na poważnie. Wybory głowy państwa, z uwagi na ich personalny charakter i stosunkowo niskie bariery wejścia, w przeszłości często uruchamiały procesy, które kształtowały scenę polityczną na lata. Dobry wynik Andrzeja Olechowskiego w 2000 r. skutkował powstaniem PO. Zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego w 2005 r. stało się kluczowym mitem założycielskim dla PiS. Sukces Pawła Kukiza w 2015 r. trwale przesunął polską politykę w prawo. Start Szymona Hołowni w 2020 r. zapoczątkował powstanie ruchu Polska 2050, a wynik Krzysztofa Bosaka w tych samych wyborach ugruntował pozycję Konfederacji. Każda z tych historii jest inna, ale wszystkie mają wspólny mianownik: wybory prezydenckie stwarzają potencjał do zmiany. Nawet bez zwycięstwa mogą wprowadzać świeże tematy oraz wyznaczać nowe linie politycznego sporu, które zostają z nami na dłużej.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama