Anna jest ignorowana przez przełożonego, który w czasie spotkań z nią i współpracownikami traktuje ją jak powietrze. Z kolei Adam przez rok publicznie nazywał swoją podwładną Karolinę „nic nie wartym pracownikiem” – to przykłady mobbingu opisane na jednej z rządowych stron. To mogą być telefony po godzinach pracy, brak pensji na czas czy wulgarny język. Każdy atak z osobna nie zwala z nóg. Ofiara pada z powodu licznych mikrourazów i drobnych niezagojonych ran – opisuje Katarzyna Bednarczykówna, dziennikarka, która sama doświadczyła mobbingu.