Wieczorem w dzień wyborów do europarlamentu Donald Tusk triumfował. Exit poll pracowni Ipsos dawał Koalicji Obywatelskiej przeszło 4 proc. przewagi nad Prawem i Sprawiedliwością. – Jesteśmy światłem nadziei dla Europy. Jesteśmy liderem Unii Europejskiej – premier niemal unosił się w powietrzu.
Przypomniał, że w takich państwach jak Niemcy czy Francja partie mainstreamowe wypadły znacznie gorzej. W tamtym momencie rozeszły się już wieści, że we Francji najsilniejsze okazało się eurosceptyczne Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen, w związku z czym prezydent Emmanuel Macron rozwiązał parlament. Tusk zachowywał się tak, jakby wierzył, że to polska Koalicja Obywatelska staje się ostatnią nadzieją euroentuzjastów w całej Unii.