Tomasz Schuchardt: Aktor nie musi cierpieć, aby dobrze grać
Cała ta narracja, że trzeba dojeżdżać aktorów, że prawdziwa sztuka rodzi się w bólach, zarówno w trakcie pracy, jak i na skutek życiowego poorania, to bzdura - mówi Tomasz Schuchardt, aktor.
Mój bohater w „Morderczyniach” pojawia się tak naprawdę w retrospekcjach i widzimy, jak „piękno-przemocowy” dom zgotował głównej bohaterce. Cofnęło mnie to o mnóstwo lat na podwórko, na którym ja się wychowałem… Przemoc była tak wszechobecna, że niezauważalna. Pomyślałem, że czasy bardzo się zmieniły. Dziś przemoc jest zakamuflowana, przyczajona i śliska