Reklama

Robert Mazurek: Tapicer wchodzi bez trudu

To naprawdę nie jest daleko, sto metrów może, a i to, jeśli nie szli na skróty przez trawnik. Ekonomistka i inżynier z pomorskiego miasteczka wychodzili z domu zagłosować na Lewicę. Wyszli z lokalu z głosem oddanym na Konfederację. Zmienili zdanie.
Robert Mazurek: Tapicer wchodzi bez trudu

Foto: Fotorzepa/ Robert Gardziński

Wpadł do redakcji, wyrywając włosy z i tak przerzedzonej czupryny. Po co my tu rozkminiamy programy wyborcze, po co przepytujemy ekspertów, po co dociskamy polityków?! Gorączkował się, w końcu powiedział, o co chodzi. On, dziennikarz polityczny, rozmawiał w piątek z mamą. Rodzicielka postanowiła oddać głos na opozycję, ale chyba jednak nie na Platformę. Dobrze, mamo. To na Trzecią Drogę. Dobrze, mamo. Dzień przerwy. Zmieniła zdanie, Hołownia za dużo mówi o obniżeniu podatków dla przedsiębiorców. Syn zdumiony, ale ona już postanowiła, zagłosuje na Lewicę. Dobrze, mamo. A na kogo? Na jedynkę na liście. Dobrze, mamo. Matka wraca z lokalu. Faktycznie zagłosowała na Lewicę, Kępiński Adam Bartosz – jego wybrała. A kto to?! Nie mam pojęcia, ale mam kuzyna Kiełpińskiego Adama i on ma syna Bartosza. Syn omdlał.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama