Reklama

Prawo i Sprawiedliwość nigdy nie było partią katolicką

Przegrana PiS to wbrew pozorom ogromna szansa dla Kościoła. Im szybciej ołtarz oddzieli się od tronu, a duchowni i świeccy zrozumieją, że związek z prawicą szkodzi katolicyzmowi, tym lepiej dla przyszłości wiary.
W dość istotnych sprawach PiS zajmował stanowisko sprzeczne z nauczaniem Kościoła, choć przeciwnicy

W dość istotnych sprawach PiS zajmował stanowisko sprzeczne z nauczaniem Kościoła, choć przeciwnicy obozu władzy brali go za partię katolicką. Na zdjęciu antypisowski protest, Kraków, kwiecień 2021 r.

Foto: Beata Zawrzel/REPORTER

Kilkanaście lat temu, gdy wraz z Grzegorzem Górnym pisaliśmy „Bitwę o Madryt”, byłem przekonany, że jeśli w Polsce dojdzie do laicyzacji, to odpowiadać za nią będzie partia lewicowa. Okazało się, i muszę to przyznać z pełną otwartością, że się głęboko myliłem. To Jarosław Kaczyński – ten sprzed wielu lat, mówiący że ZChN jest główną siłą dechrystianizującą Polskę – miał rację. Za procesami wypłukiwania wiary z życia społecznego i wygaszającą Kościół w życiu młodych stały partie, które na sztandarach wypisały obronę chrześcijańskich wartości lub tradycji narodowo-patriotycznych. Jeśli kiedyś zostanie w naszym kraju napisana historia procesów laicyzacyjnych, to Prawo i Sprawiedliwość oraz Suwerenna Polska z pewnością staną się jej istotnymi bohaterami. Stachanowcami w tym zakresie okazali się Przemysław Czarnek i małopolska kurator Barbara Nowak.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama