Reklama

Przypadek Simony Halep pokazuje, że w walce z dopingiem nie zawsze wygrywa prawda

Przypadek Simony Halep przypomina, że walka z dopingiem gwiazd sportu to zderzenie twardych faktów z emocjami, medialnym szumem, umiejętnościami prawników i specjalistów od wizerunku. Nie zawsze wygrywa prawda.
Przypadek Simony Halep pokazuje, że w walce z dopingiem nie zawsze wygrywa prawda

Foto: mat.pras.

Decyzja Międzynarodowej Agencji ds. Uczciwości Tenisa (ITIA) zapadła 12 września, mniej więcej 11 miesięcy po teście wykonanym podczas US Open 2022, który wykazał obecność w organizmie tenisistki zakazanego roksadustatu. To lek wykorzystywany w leczeniu niedokrwistości, zwiększający produkcję erytropoetyny oraz stymulujący produkcję hemoglobiny i czerwonych krwinek w szpiku kostnym.

Po drodze do wyroku fachowcy z ITIA dodali Simonie Halep zarzut nieprawidłowości w paszporcie biologicznym. Trybunał postanowił zatem zawiesić na cztery lata karierę rumuńskiej mistrzyni rakiety. Jeśli nic w tej sprawie się nie zmieni, to była zwyciężczyni wielkoszlemowa i liderka rankingu światowego będzie mogła wrócić na zawodowe korty 6 października 2026 roku – okres wstępnego zawieszenia zaliczono do kary. Miałaby wówczas 35 lat.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama