Reklama

„Lakers: Dynastia zwycięzców”: Rzut za trzy w telewizor

Stylistyka tego hedonistycznego serialu o NBA nie pozostawia miejsca na obojętność.
„Lakers: Dynastia zwycięzców”: Rzut za trzy w telewizor

Foto: mat.pras.

Protest scenarzystów w USA trwa od blisko czterech miesięcy i już wiadomo, że przesuną się premiery kolejnych seriali. „The Last of Us”, „Pingwin” i wiele innych. Ale niektórzy zdążyli przed protestami i zdaje się, że letnie premiery będą ostatnimi przed dłuższą przerwą.

W ostatni moment wstrzeliło się HBO z kontynuacją hitowego serialu „Lakers: Dynastia zwycięzców”. Drugi sezon pewnie nie przekona tych fanów NBA, którzy zżymają się na zbyt wiele uproszczeń. Można im tylko przypomnieć, że nie tylko film fabularny, ale nawet film dokumentalny zawsze w pierwszej kolejności będzie filmem. Nie po to Hollywood zabiera się za historię triumfów i porażek barwnej drużyny z LA, żeby ważyć racje i uwzględniać dziesiątki punktów widzenia. Ma być show, na dodatek komediowe – pilotażowy odcinek nakręcił naczelny satyryk branży, Adam McKay, ustawiając na swoją modłę tę quasi-reportażową historię o kulisach wielkiego sportu.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama