Wieczór, który miał mu przynieść wiele pięknych chwil, staje się rodzajem hołdu dla znakomitego reżysera. Zmarł na zapalenie płuc miesiąc temu, 7 sierpnia 2023 roku. Nie zostawił po sobie bardzo wielu filmów. Nie traktował kina jak zabawki. Szukał tematów, które wydawały mu się ważne, stawał za kamerą, żeby wykrzyczeć swoje przerażenie światem. Gdy po 12 latach filmowego milczenia po raz pierwszy wyjechał na plan, przyznał, że temat „The Caine Mutiny Court-Martial” wydawał mu się bardzo na czasie. Kiedyś powiedział: