Reklama

Joanna Szczepkowska: Niepokojące sondaże w Niemczech na rocznicę powstania warszawskiego

Na przykładzie wzrostu poparcia dla partii AfD w Niemczech widać, jaką trudność w otwartej dyskusji stwarza bariera politycznej poprawności.
Joanna Szczepkowska

Joanna Szczepkowska

Foto: Fotorzepa

Znane jest powiedzenie „Historia kołem się toczy”. Interpretacja tych słów zależy od czasów, w jakich żyjemy, i czy koło zamyka się akurat w dobrym punkcie czy w klątwie powtarzalnych dramatów. Jednocześnie tyle się teraz dzieje, tyle zagrożeń mamy przed oczami każdego dnia, że chyba osiągnęliśmy limit i wypieramy już wszystko, co nowe i groźne.

Tak na przykład pewne wiadomości, które powinny znaleźć się na pierwszych miejscach w wolnych mediach, są często delegowane do programów niszowych. Jedną z takich spraw jest postępujący wzrost notowań partii Alternatywa dla Niemiec (AfD), która obecnie plasuje się na drugim miejscu w sondażach w RFN. Kłopot z traktowaniem tej wiadomości jako tematu szczególnie gorącego mamy w Polsce dlatego, że Niemcy to pojęcie powtarzane w naszej polityce podczas kampanii wyborczej na różne sposoby i w różnych kontekstach. Króluje w tym oczywiście Jarosław Kaczyński, dla którego Niemcy to wciąż jeszcze agresorzy z II wojny światowej, a niemieckość jest tym samym co ruskość i ma „ryżą twarz Tuska”, „wroga narodu polskiego”. Tego rodzaju slogany są w toczonej kampanii coraz silniejsze.

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama