Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Gospodarze od początku stwarzają pozory. Tytułowy singiel pozwala wierzyć, że Maciej i Paweł Kacperczyk chcą dokonać socjologicznej wiwisekcji „zetek”. W końcu przeżyliśmy kilka końców świata, a na horyzoncie jest jeszcze katastrofa klimatyczna. Ale mimo starań trzeci album braci Kacperczyk to tylko garść piosenek do radia.
W utworze „Demony (prev)” podmiot liryczny „pisze o sobie tylko w trzeciej osobie” i stara się mówić o samotności. Utwór „Moje najlepsze lata” przykuwa uwagę wersami o życiu w bańce. Lecz po chwili zmienia się koncepcja, by z typowym dla raperów samozachwytem rzucić się w wir hedonizmu. Nawet „Syn okiennika”, utwór w zamyśle ekshibicjonistyczny, okazał się zbiorem popularnych powiedzeń i oczywistości. Singiel broni się tylko ojcowską perspektywą Artura Rojka oraz demaskującym przejawy toksycznej męskości refrenem. Emocje wyglądają tu na nieszczere, a produkcje brzmią jak te znane od lat (np. w „Chodź, razem na chwilę umrzemy”). Efektem zbyt łatwej symbiozy między muzyką Pawła a populizmami Macieja jest choćby „Jakbym zjadł mentosy i popił je colą”, który stał się viralem na polskim TikToku.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: