Reklama

Robert Mazurek: Brodacz ministerialny

To był pogodny, letni, sobotni wieczór. Siedziałem w knajpce na wolnym powietrzu. W telewizorze, jak na prime time przystało, jacyś brodaci partyzanci w mundurach z teatru śpiewali pieśni za swobodnu Makedoniju, nic dziwnego, rzecz działa się w Skopje. Wtem mój towarzysz, przygodnie spotkany Macedończyk z Australii, ożywił się i krzyczał, wskazując na jednego z brodaczy: „Patrz, to minister kultury!". Dostałem czkawki ze śmiechu.
Robert Mazurek: Brodacz ministerialny

Foto: Fotorzepa/ Robert Gardziński

Reklama

Ćwierć wieku i kwartał później czytam, że TVP emituje program „Motel Polska", w którym w rolę zapowiadanych zwyczajnych Polaków wcielili się podstępem córka i zięć posła PiS, pani, która była już w telewizji śniadaniowej, a nawet – zadrżyj, o ziemio – radny gminy Poświętne. Tu konkurs bez nagrody: wskaż na mapie, nie używając Google'a, gminę Poświętne, można się pomylić o dwa kontynenty.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama