Reklama

Pyjas i Macierewicz oczerniani, Świtoń w kamasze, Naimski uprowadzony. Tak w PRL nękano opozycję

Wobec tworzącej się w drugiej połowie lat 70. opozycji władze PRL nie zdecydowały się na twarde represje, ale zastosowały inne metody – zwolnienia z pracy, oczernianie przed znajomymi, telefony z groźbami, pobicia... Odpowiadała za to głównie Służba Bezpieczeństwa, ale korzystała nieraz z pomocy innych instytucji.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Co do tego, czy SB zamordowała w 1977 r. Stanisława Pyjasa, nie ma dziś pewności. Ale na pewno go nę

Co do tego, czy SB zamordowała w 1977 r. Stanisława Pyjasa, nie ma dziś pewności. Ale na pewno go nękała, np. rozsiewając plotki, że jest donosicielem (na zdjęciu krakowski marsz w 12. rocznicę śmierci studenta, 1989 r.)

Foto: Andrzej Stawiarski/Forum

Reklama
Reklama
Reklama

Główny ciężar walki z rodzącą się w latach 70. opozycją – jak to określano, „elementami antysocjalistycznymi” – spadł oczywiście na barki funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, którzy w jej ramach stosowali szeroki wachlarz metod operacyjnych. Należały do nich również tak zwane działania specjalne, zwłaszcza nękające – od pozornie wyglądających na niewinne listów czy telefonów, aż po porwania czy pobicia. Nie trzeba chyba dodawać, że były to działania pozaprawne, wręcz kryminalne, których śladów – szczególnie w przypadku tych ostatnich – starano się raczej nie zostawiać.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama