Reklama

Muranów broni podwórek i swojej tożsamości

Lokatorzy z warszawskiego Muranowa i miejscy aktywiści walczą o ocalenie wyjątkowego charakteru dzielnicy. Żeby to się udało, mieszkańcy muszą się poczuć gospodarzami miejsca, w którym żyją.
Działacze zabiegający o wpisanie Muranowa do rejestru zabytków podkreślają m.in. monumentalizm zabud

Działacze zabiegający o wpisanie Muranowa do rejestru zabytków podkreślają m.in. monumentalizm zabudowy, ale i to, że „wyróżnia się na tle innych warszawskich osiedli kameralnością oraz małomiasteczkowym charakterem wewnętrznych podwórek”

Foto: Ila Borowska

Muranów, podwórko w niskiej zabudowie, północne krańce warszawskiego Śródmieścia. Między trzypiętrowymi blokami spory kawał terenu, włącznie ze szpalerem drzew, został wykrojony. Przez szpary w blaszanym ogrodzeniu, które otacza sporą część terenu, zagląda starszy mężczyzna. – Patrzy pan, co się tu będzie działo? – zagaduję. – Jak to co? Pewnie wstawią kolejną plombę – odpowiada. To pan Jerzy, wychował się nieopodal, często tu wraca powspominać „młodość chmurną i durną”, a plombami nazywa nowoczesne apartamentowce, wciskane coraz liczniej w muranowską tkankę. – Mówi pani, że ma tu być sześć pięter? To jeszcze nie tak źle, nie będzie przeskalowany, jeszcze nie będzie tak w oczy kłuło. Gorzej, jakby tu postawili jakiś skyscraper (drapacz chmur – red.), to by była granda – śmieje się pan Jerzy.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama