Reklama

„Dungeons & Dragons: Złodziejski honor”: Dość realizmu, czas na zabawę

„Dungeons Dragons” to wydarzenie – fantasy, którego nie powstydziłby się Marvel!
„Dungeons & Dragons: Złodziejski honor”, reż. John Francis Daley, Jonathan Goldstein, dystr. UIP Pol

„Dungeons & Dragons: Złodziejski honor”, reż. John Francis Daley, Jonathan Goldstein, dystr. UIP Polska

Foto: mat.pras

W 2000 roku, kilkanaście miesięcy przed premierą „Drużyny pierścienia”, do kin trafiła niepozorna produkcja zatytułowana „Lochy i smoki”. Okazała się niezbyt udanym widowiskiem fantasy, słabo zagranym i okraszonym marnymi efektami. Nie odzwierciedlała potencjału świata, o którym opowiadała.

A był on widzom dobrze znany, gdyż stanowił część wydanej w 1974 r. pierwszej komercyjnej gry fabularnej. „Dungeons & Dragons” miała wówczas miliony fanów. Umożliwiała wyprawę do krainy pełnej potworów i magii, a także przeżycie przygody, której nie dawały ówczesne planszówki. D&D była bowiem grą wyobraźni. Gracze jako drużyna uczestniczyli w przygodzie opisywanej im przez narratora. O swoich działaniach po prostu opowiadali. Mieli pełną swobodę działania, stąd rozgrywka bawiła do łez.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Sztuczna inteligencja na froncie. „Istnieje ryzyko, że broń autonomiczna sama zacznie podejmować decyzje”
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Plus Minus
Cztery punkty kluczowe dla rozwoju ataku na Iran. Co przyniesie operacja Epicka Furia?
Plus Minus
„Megadeth”: Pożegnanie z gitarą
Plus Minus
„Monolok”: W poszukiwaniu opowieści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama