Reklama

„Kokainowy miś”: Od Rekina do naćpanego miśka

„Kokainowy miś” to jeszcze jeden dowód, że życie wymyśla najbardziej niezwykłe scenariusze. Trzeba je tylko umieć wykorzystać, a czasami podkręcić.
„Kokainowy miś”: Od Rekina do naćpanego miśka

Foto: UNIVERSAL PICTURES

Ta historia jest niesamowita. W 1985 roku niejaki Andrew C. Thornton II, były oficer wydziału do walki z przestępczością narkotykową, próbował wwieźć do Stanów Zjednoczonych partię wysokiej jakości kolumbijskiej kokainy. Wykorzystywał w tym celu niewielką awionetkę Cessna, którą nauczył się pilotować jeszcze podczas służby wojskowej. Ponieważ nie mógł pojawić się z trefnym ładunkiem na lotnisku, wyrzucił go z samolotu gdzieś nad Tennessee i wyskoczył za nim ze spadochronem. Ten nie otworzył się i mężczyzna zginął na miejscu. A towar? Towar zeżarł baribal, na którego ciało lokalny szeryf natknął się jakieś dwa miesiące później.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama