Andrzej Łomanowski pisze w „Rzeczpospolitej”, że multimiliarder Jewgienij Prigożyn już od lipca osobiście odwiedza rosyjskie łagry i więzienia, by rekrutować do swojej Grupy Wagnera. Interesują go ponoć wyłącznie bandyci i mordercy, jak choćby Michaił Popkow, seryjny morderca z Angarska na Syberii, który ma na sumieniu 80 morderstw młodych kobiet. Skazany na podwójne dożywocie odsiaduje swój wyrok w Irkucku, gdzie w sprawie przyjęcia oferty Prigożyna przepytała go lokalna prasa. Popkow wyraził zainteresowanie, choć zastrzegł, że wolałby wyjść z więzienia wiosną, bo strasznie boi się mrozów. A więzienie, choć – jak wiadomo – pensjonat z basenem to nie jest, gwarantuje przynajmniej ciepły kąt i miskę gorącej zupy.