Od kilku lat na lambrusco również my spoglądamy coraz łaskawiej. Może nie tak, jak na prosecco, choć ono także okupuje wszystkie półki sklepowe – od najniższych, z winami przemysłowymi, masowymi po te wyższe, z bardziej wyrafinowanymi. Po prostu niejednemu psu Burek, mamy więc lambrusco ambitne i wybitne, no i mamy takie w półtoralitrowych, plastikowych butelkach. A co to w ogóle jest? Przede wszystkim lambrusco to szczep, a nawet cała rodzina szczepów czerwonych winogron uprawianych w północnych Włoszech.