-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów
„Trump miał rację” – głosi napis na czapce uczestnika wiecu wyborczego w mieście Waukesha w Wisconsin, na którym były prezydent wspierał lokalnych kandydatów republikańskich w wyborach do Kongresu, 5 września 2022 r.
Nawet popularny republikański gubernator Florydy Ron DeSantis nie odważył się stawić oporu Donaldowi Trumpowi. Gdy 8 sierpnia agenci FBI weszli do letniej rezydencji miliardera w Mar-a-Lago, aby przejąć 27 skrzyń z tajnymi dokumentami pochodzącymi z czasów jego prezydentury, dołączył do chóru oburzonych. „To jest instrumentalizacja służb federalnych przeciw oponentom politycznym” – napisał na Twitterze.
Te kilka słów mówi wiele o stosunkach, jakie panują dziś w szeregach republikanów. U progu kampanii przed nominacją ich kandydata do walki o Biały Dom w 2024 roku, poza Trumpem liczy się tylko DeSantis, choć i on musi zadowolić się w sondażach ledwie 15 proc. głosów wobec 55 proc. dla swojego rywala. Jeśli więc nawet w obliczu ewidentnego przykładu złamania prawa (od czasu afery Watergate, która zakończyła w 1974 r. karierę Richarda Nixona, amerykańskie prawo mówi jasno, że tajne dokumenty, które przechodzą przez Biały Dom, należą do państwa, nie prezydenta) gubernator Florydy nie zdecydował się zaprotestować, to trudno nie uznać, że Donald Trump przekształcił partię Lincolna, Eisenhowera i Reagana w prywatne narzędzie zdobywania władzy.
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów